Wszystko co powinniście wiedzieć o Luxtorpedzie
Luxtorpeda to legendarny kolejowy wagon, który w okresie XX-lecia międzywojennego cieszył się ogromną popularnością. Dlaczego? To właśnie ten wagon słynął nie tylko z prędkości, ale również wysokiego komfortu, który towarzyszył pasażerom podczas ich podróży. Naturalnie nasuwa się pytanie, jakie połączenia obsługiwała Luxtorpeda i kto podróżował tym wyjątkowym pociągiem? Szczegóły poniżej.
Luksusowy wagon kolejowy
Czy kiedykolwiek słyszeliście o lukstorpedach? Nie? Zatem to chyba odpowiedni moment na trochę historii. W latach II RP to właśnie Luxtorpeda cieszyła się sporą popularnością. Ten słynny, kolejowy, samobieżny wagon spalinowy był symbolem innowacyjności PKP. A do tego szybkości i luksusu. Wysoki komfort wpływał na ceny biletów, które nie należały do najtańszych. Niemniej, nowatorski kształt wagonów, a także miejsca dla pasażerów wyłącznie w pierwszej klasie zyskały spore grono entuzjastów. Warto podkreślić, że lukstorpedy obsługiwały połączenia z Zakopanem. W tamtych latach, górskie miasto było modnym kierunkiem podróży.
Regularne kursy
Do wybuchu II wojny światowej wszystkie sześć wagonów (tzn. 1 wagon Austro-Daimler-Puch z roku 1933, 5 wagonów z silnikami MAN wyprodukowanych przez Fablok) stacjonowały w Krakowie. Naturalnie nasuwa się pytanie, jakie połączenia obsługiwały? Cóż, największą popularnością cieszyły się relacje:
- Kraków – Zakopane,
- Kraków – Krynica,
- Kraków – Katowice.
Co ciekawe, powyższe połączenia były idealne dla Luxtorpedy. Dlaczego? Ponieważ wymagały zmiany kierunku jazdy pociągu. Luxtorpedy ze względu na swoją specyficzną konstrukcje, były obsługiwane przez dwóch maszynistów, znajdujących się w obu kabinach.
Kursy dla VIP-ów
Luxtorpeda poza regularnymi połączeniami (jak te najbardziej znane do górskich kurortów, Zakopanego czy Krynicy) oraz podobne jej nowoczesne wagony pasażerskie (którym użyczyła swej nazwy jako ich określenia potocznego) były też wykorzystywane w ekskluzywnych podróżach ówczesnych VIP-ów. Z pewnością wiecie kim był Jan Kiepura. Okazuje się, że to właśnie ten słynny polski tenor w 1936 roku podróżował za granicę właśnie lukstorpedą i to poza normalnym rozkładem jazdy. Co ciekawe, Luxtorpeda zatrzymała się na dworcu w rodzinnym Sosnowcu i polski śpiewak dał tam spontaniczny występ na peronie.