Pies, który jeździł koleją, choć mogło się skończyć tragedią
Dzięki reakcji drużyny konduktorskiej i współpracy służb, pies odnaleziony na przystanku w Radlinie bezpiecznie wrócił do swojej właścicielki. Zdarzenie z sobotniego poranka pokazuje, że kolejarska codzienność to nie tylko obsługa podróżnych, ale także gotowość do działania w nieprzewidzianych sytuacjach.
Taka zaskakująca sytuacja zdarzyła się na przystanku Radlin Obszary w sobotę, 18 kwietnia, ok. godz. 7:15. Jeden z pasażerów zaalarmował kierowniczkę pociągu relacji Chałupki – Katowice (linia S71), że na torowisku, pod składem, leży pies. Szefowa drużyny konduktorskiej Kolei Śląskich najpierw zaalarmowała maszynistę, później sama wyszła z pojazdu ocenić sytuację.
Szybka decyzja i gotowość do działania
Peron na tym przystanku jest wyjątkowo wysoki, więc zadanie było sporym wyzwaniem dla Sonii Mazurek, kierowniczki pociągu Kolei Śląskich. Na torze, pod pojazdem schował się starszy, schorowany cocker spaniel. Zwierzę pomagał wyciągać również maszynista pociągu. Po chwili, już na peronie, pies był bezpieczny i otrzymał wodę do picia. W tym czasie Sonia Mazurek skontaktowała się ze Strażą Miejską w Rybniku. Patrol był zajęty inną interwencją, więc… psiak pojechał koleją do Katowic. Mundurowi odebrali go w drodze powrotnej.
– Cieszę się, że mogłam pomóc. Sama jestem psiarą, więc nie wyobrażałam sobie nie zareagować. Pies był bardzo słaby i przestraszony, a dodatkowo miejsce było trudne – strome zejście z peronu wymagało dużej ostrożności. Najważniejsze było, żeby działać spokojnie i bezpiecznie, tak żeby nic nikomu się nie stało – mówi Sonia Mazurek, kierowniczka pociągu Kolei Śląskich.
Nie tylko przewóz pasażerów
Dzięki sprawnej współpracy kierowniczki pociągu, służb oraz innych pracowników kolei, pies bezpiecznie wrócił do swojej właścicielki. Jak się okazało, była nią starsza kobieta, która od dłuższego czasu szukała swojego pupila. Takie sytuacje należą do rzadkości, jednak pokazują, jak ważna w pracy drużyn konduktorskich jest uważność i szybkie podejmowanie decyzji – także poza standardowymi obowiązkami.
– Bezpieczeństwo to dla nas absolutny priorytet – zarówno pasażerów, jak i wszystkich, którzy znajdują się w pobliżu. W takich sytuacjach liczy się szybka reakcja, współpraca i odpowiedzialność – mówi Bartłomiej Wnuk, rzecznik prasowy Kolei Śląskich.
Podróżujesz z psem? Pamiętaj o zasadach
Historia z Radlina to świetna okazja, by przypomnieć podstawowe zasady przewozu zwierząt w pociągach. Pies powinien przez całą podróż znajdować się na smyczy oraz mieć założony kaganiec, który umożliwia swobodne oddychanie i picie wody. Opiekun musi posiadać aktualne zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie, a psiak nie może zajmować miejsca siedzącego. W przypadku mniejszych zwierząt możliwy jest przewóz w transporterze – jest wtedy bezpłatny. W pozostałych przypadkach obowiązuje opłata zgodna z cennikiem – 2 zł.
– Podróż ze zwierzęciem wymaga odpowiedniego przygotowania i odpowiedzialności. To ważne zarówno dla komfortu innych pasażerów, jak i bezpieczeństwa samego zwierzęcia – dodaje rzecznik prasowy Kolei Śląskich.