Jak szybko jeździ pociąg?
Poruszające się po naszych liniach komunikacyjnych „Elfy” i „Impulsy” potrafią rozwijać prędkość do 160 km/h. Oczywiście ze względu na bezpieczeństwo podróżujących, prędkość użytkowa jest niższa. Zadajmy sobie pytanie, jak szybko może jechać pociąg?
Dawne rekordy kolejowe
Pierwszy rekord ustanowiła „Rakieta” („The Rocket”) George’a i Roberta Stephensonów. Był to pierwszy parowóz Stephensonów wybudowany w 1829 roku, który osiągał prędkość do 48 km/h przy długości… 13 km! Jeżeli chcielibyście zobaczyć ten bezcenny okaz techniki, znajdziecie go Muzeum Nauki w Londynie.
Pierwsze osiągi przekraczające prędkość 200 km/h należą do pruskich konstruktorów Cesarstwa Niemieckiego. Pobijane były na wojskowym torze kolejowym linii 6514 Zossen – Juterborg (Königlich Preußische Militär-Eisenbahn). Jednym z nich jest DRG Class SVT 137, który w lutym 1936 roku pobił rekord prędkości 200 km/h w wykonaniu spalinowego zespołu trakcyjnego napędzanego silnikiem Diesla. Warto dodać, że produkowane ówcześnie niemieckie „latające” pociągi, łączyły najważniejsze miasta kraju (w tym „Latający Ślązak” łączący Górny Śląsk z Berlinem) i dzięki swojej prędkości stanowiły pierwsze ekspresowe połączenia kolejowe o średniej prędkości niemal 130 km/h.
Na lata 30. XX w. przypada również rekord prędkości lokomotyw parowych. Produkowana przez Doncaster Works dla London and North Eastern Railway osiągnęła 3 lipca 1938 roku prędkość 202,8 km/h! Niezwykle futurystyczny design stworzony przez Nigela Gresley’a możecie oglądać obecnie (również w ruchu) na zabytkowej kolei North Yorkshire Moors Railway w angielskim regionie North Yorkshire.
Elektryczność!
Prawdziwą rewolucją była elektryzacja transportu kolejowego. Pierwsze elektryczne zespoły trakcyjne pojawiły się już przed wojną. Dodatkowo, to właśnie w 1938 roku pobito po raz pierwszy rekord prędkości dla elektrycznego zespołu trakcyjnego. Na włoskiej trasie Milan – Bologna (dokładnie Pontenure – Piacenza) pociąg ETR 200, czyli „Elettro Treno Rapido 200″ pobił rekord 203 km/h. Był to niebywały sukces nowoczesnego rozwiązania. Ten wynik zostanie pobity w latach powojennych na francuskich liniach wokół Bordeaux.
Dzisiejsze pociągi osiągające prędkości przekraczająca 500 km/h to francuskie TGV, ale także koleje magnetyczne szeroko rozpowszechnione na Dalekim Wschodzie. Mimo to, magia podróży nadal pozostaje taka sama, a prędkości rozwijane przez pociągi pasażerskie na trasach komunikacyjnych dostosowywane są do bezpieczeństwa podróżujących (dlatego nie bijemy rekordów, gdzie podróżujemy do pracy lub szkoły). Nasze „FLIRT-y” mogą osiągać prędkość nawet 160 km/h, aczkolwiek pamiętajmy, że prędkości te są dostosowywane do pokonywanej przez nas trasy. Decyduje liczba przystanków, odległości pomiędzy nimi oraz jakość linii kolejowej należącej do Polskich Linii Kolejowych.
Jeżeli chcecie pędzić naszymi pociągami, wsiądźcie w Koleje Śląskie na linii S1 i wyruszcie dawną Koleją Warszawsko-Wiedeńską do Częstochowy lub kierując się na południe, w stronę Katowic i Gliwic. Poczujecie odrobinę prędkości, rozwijanej na tej trasie linii S18 pomiędzy Gliwicami a Bytomiem, stanowiącej odnogę dawnej Kolei Górnośląskiej, która to została otwarta przez Fryderyka Wilhelma III, a następnie odnowiona i oddana do użytku w grudniu 2021 roku.