Na Szyndzielnię Kolejami Śląskimi!
30 października 2021

Na Szyndzielnię Kolejami Śląskimi!

Na Szyndzielnię Kolejami Śląskimi? Dlaczego nie! Linią S5 wyruszycie w podróż, której zakończeniem jest szczyt Szyndzielni, stare historyczne schronisko oraz panorama Górnego Śląska, na której horyzoncie w pogodne dni dostrzeżecie obiekty tak dalekie jak Góra Św. Anny, czy Jurę Krakowsko-Częstochowską!

Na początek polywka z kiszki i energia na cały dzień! Docierając w obszar Śląska Cieszyńskiego polecamy naładować się energią w szczególności zaś regionalnymi specjałami. W poprzednim wpisie przybliżaliśmy m.in. Chudą Jewę oraz Kubusia, teraz czas na polywkę z kiszki. To regionalny przysmak swoją prostotą przypominający pochodzącą z głębi Górnego Śląska wodzionkę. Jest to zupa powstała z połączenia wody, śmietany, kwaśnego mleka lub maślanki oraz soli i koperku zagęszczona mąką. Podawana jest ostudzona i stanowi prosty, codzienny posiłek podawany na Śląsku Cieszyńskim oraz przede wszystkim w Beskidzie Śląskim, w którym za moment się znajdziemy.

Polecamy wysiąść na stacji Bielsko-Biała Główna. Nie jest to stacja najbliższa szlakom wychodzącym na Szyndzielnię, lecz nie sposób oprzeć się urodzie oraz historycznemu znaczeniu głównego dworca kolejowego w Bielsku-Białej. Będący częścią Kolej Północnej Cesarza Ferdynanda przypomina swoją architekturą dworce spotykane w dalszych częściach Galicji, dziś będących częścią województwa podkarpackiego i Ukrainy. Podobne gmachu znajdziecie również na Bałkanach, Węgrzech oraz w Czechach i Austrii, czyli na całym obszarze dawnych Austro-Węgier.

bilet szyndzielnia
 

Wybierając się na Szyndzielnię położoną na wysokości 1030 metrów n.p.m. widok wierzchołka towarzyszy nam cały czas, spacerując z dworca kolejowego w stronę starego miasta. Możecie spróbować lokalnej kuchni oraz poznać wielokulturową historię Śląska Cieszyńskiego, m.in. odwiedzając Bielski Syjon znajdujący się na obszarze wydzielonym z dolnego pastwiska miejskiego na potrzeby miejscowej gminy ewangelickiej. Dziś zobaczyć tam możecie jedyny w Polsce pomnik Marcina Lutra, zbór ewangelicki oraz zabudowania nazywane dziś „małym Wiedniem”.

Na Szyndzielnię marsz! Opuszczamy bielskie stare miasto i ruszamy na południe, w stronę dolnej stacji kolei linowej prowadzącej na szczyt. Przed nami długi spacer przez miasto do dzielnicy Olszówka Górna, gdzie czeka na nas nie tylko punkt będący wyjściem wielu beskidzkich szlaków turystycznych, ale także górskie schronisko turystyczne na Koziej Górze nazywane potocznie „Stefanką”, wybudowane przez towarzystwo Beskidenverein na początku XX wieku. Po długim spacerze weźmiecie oddech we wzorowanym na Lasku Wiedeńskim pełnym starodrzewa Cygańskim Lesie, gdzie od końca XIX wieku powstawały imponujące wille letniskowe bogatych mieszkańców Bielska.

Na Szyndzielnię wejdziecie szlakiem turystycznym lub wjedziecie koleją gondolową. Jest to pierwsza powstała po II wojnie światowej kolej linowa, gondolowa w Polsce. Oczywiście fani górskich trekkingów mogą wybrać jeden z trzech szlaków prowadzących w stronę szczytu Szyndzielni. Szlak zielony i czerwony oraz szlak niebieski prowadzący na Przełęcz Dylówki, skąd ruszycie dalej wspomnianym szlakiem zielonym na wierzchołek Szyndzielni. Docierając na szczyt, znajdziecie tam najstarsze schronisko turystyczne w Beskidzie Śląskim, będące świetnym przykładem architektury górskiej wybudowane w 1897 roku przez wspomniane wcześniej Towarzystwo Beskidzkie Beskidenverein. Tuż obok schroniska znajdziecie alpinarium otwarte w 1903 roku, założone w 1906 przez bielskiego muzealnika i przyrodnika Eduarda Schnacka.

Żegnamy się z panoramą Górnego Śląska z tarasu schroniska. Uważni obserwatorzy dostrzegą położone na horyzoncie Pilsko i Babią Górę!